Istnieje wiele metod zaszeregowania funduszy inwestycyjnych. Każdy z nich ma przede wszystkim na celu ułatwienie mniej świadomym, potencjalnym klientom, czym różnią się poszczególne fundusze. A różnić mogą się na wiele sposobów. Pierwszy i najbardziej powszechny sposób dzielenia funduszy wygląda następująco:

  • fundusze zamknięte
  • fundusze otwarte

Jednostki uczestnictwa

Te pierwsze charakteryzują się zmienną liczbą tytułów do uczestniczenia, a więc jednostki uczestnictwa także będą się regularnie zmieniały. Otwarty charakter funduszu mówi także o jego stałej zmianie i modyfikacji – co jakiś czas wypadają z niego określone pozycje, pojawiają się zaś nowe. Jak pokazują notowania tfi, fundusze otwarte stanowią na polskim rynku najchętniej wybierany model funkcjonowania. Z kolei najlepsze fundusze o charakterze zamkniętym mają zasadniczo stałą liczbę tytułów uczestnictwa, tutaj nazywanych certyfikatami inwestycyjnymi. Wybierając taki fundusz, praktycznie z góry klient wie, jakie są narzędzia i produkty wchodzące w skład danego funduszu i baza ta nie ulega już szczególnym zmianom w toku prowadzenia przyszłej działalności.

Równie popularne stało się jednak także dzielenie funduszów inwestycyjnych według rynków, na których funkcjonują. Dzięki temu ranking funduszy publikowany okresowo w różnych mediach, może uwzględniać podział na fundusze:

– operujące na rynku globalnym;

– działające na rynku kontynentalnym;

– funkcjonujące w przestrzeni europejskiej;

– obecne na rynku krajowym.

Patriotyzm ekonomiczny

W ostatnich latach szczególnie dało się zauważyć wzrost znaczenia patriotyzmu ekonomicznego czy wręcz nacjonalizmu biznesowego wśród wielkich podmiotów gospodarczych, ale także zwykłych klientów funduszy. Przejawia się to we wzroście zainteresowania funduszami, które nie tylko mają poprawne tfi notowania, ale również skupiają się na gospodarce krajowej, wspierając inwestycjami przedsiębiorstwa z rynku lokalnego. W ten sposób nawet niewielki inwestor ma świadomość, że jego środki finansowe zarabiają jednocześnie dla niego samego, pozwalając rozwijać się krajowemu rynkowi.